W trakcie działań śledczy ustalili, że do tego konkretnego punktu zamówiono kolejne pięć paczek na różne nazwiska, z których każda opiewała na kwotę około 4 tysięcy złotych. Skrupulatna analiza doprowadziła funkcjonariuszy do zatrudnionej w tym miejscu od stycznia 35-letniej sprzedawczyni. Kiedy feralne przesyłki trafiły w ręce kuriera celem zwrotu, policjanci zauważyli na nich ślady ingerencji, dodatkową taśmę oraz fakt, że jedna z nich była całkowicie pusta.
Podczas legitymowania kobieta przyznała się do winy, wyjaśniając, że zamawiała asortyment na wymyślone dane, z czego z trzech paczek wyjęła zawartość, a w dwóch kolejnych podmieniła nowy towar na zużyty. W jej mieszkaniu zabezpieczono skradzione zegarki, perfumy i torebkę, a część łupów zdążyła już sprzedać w lombardzie oraz w sieci.
Zatrzymana 35-latka usłyszała łącznie trzy zarzuty dokonania oszustwa oraz dwa usiłowania oszustwa na rzecz firmy kurierskiej. Łączna wartość strat i usiłowań w tej sprawie oszacowana została na niemal 50 tysięcy złotych.

Napisz komentarz
Komentarze