Do zdarzenia doszło 11 lipca 2026 roku. Po godzinie 11:00 dyżurny poddębickiej policji odebrał informację o czarnym mercedesie skradzionym za granicą, który jedzie od strony Poznania w kierunku Warszawy. Na trasę A2 natychmiast ruszyli funkcjonariusze ruchu drogowego, którzy na wysokości węzła Dąbie rozpoczęli obserwację drogi. Krótko po godzinie 12:00 zauważyli auto pasujące opisem do poszukiwanego pojazdu. Choć numery na zamontowanych tablicach rejestracyjnych różniły się od tych ze zgłoszenia, mundurowi podejrzewali próbę zmylenia tropu i postanowili skontrolować auto.
Kierujący bez oporów zjechał na Miejsce Obsługi Podróżnych, gdzie okazało się, że za kierownicą siedzi 36-letni obywatel Litwy. Mężczyzna nie posiadał nawet oryginalnego kluczyka do uruchamiania pojazdu. Podczas przeszukania wnętrza policjanci znaleźli ukryte dwie tablice rejestracyjne, których numery idealnie pokrywały się z informacjami z pierwotnego zgłoszenia. Weryfikacja numeru VIN w policyjnych systemach ostatecznie potwierdziła, że auto figuruje jako skradzione.
Pojazd został natychmiast zabezpieczony, a 36-letni kierowca trafił do policyjnego aresztu. Postępowanie w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Poddębicach, przed którą mężczyzna usłyszał już zarzuty paserstwa oraz posługiwania się cudzymi tablicami rejestracyjnymi. Za popełnione przestępstwa grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.


Napisz komentarz
Komentarze