Do kradzieży doszło na początku lipca na parkingu w centrum Piszu. Nieznany wówczas sprawca włamał się do samochodu o wartości 6000 złotych i odjechał nim w nieznanym kierunku. Po otrzymaniu zgłoszenia od poszkodowanego właściciela, kryminalni natychmiast rozpoczęli intensywne poszukiwania, które szybko przyniosły efekty i doprowadziły ich do podejrzanego.
Zatrzymany 31-latek od razu przyznał się do winy. W trakcie przesłuchania tłumaczył śledczym, że nie miał wobec auta żadnych konkretnych planów, ukradł je jedynie po to, aby sobie pojeździć, a w planach miał pozostawienie go gdzieś w Piszu. Zanim jednak do tego doszło, zaparkował auto w gospodarstwie na terenie powiatu kolneńskiego. Właścicielowi posesji skłamał, że to jego własny pojazd, który musi tam postawić ze względu na problemy z dokumentami.
Plany kierowcy pokrzyżowali policjanci, którzy namierzyli ukryte bmw. W toku dalszych czynności wyszło na jaw, że mężczyzna nie tylko dopuścił się kradzieży z włamaniem w warunkach powrotu do przestępstwa, ale złamał także aktywny zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, wydany przez sąd na pięć lat jeszcze w 2023 roku za jazdę pod wpływem środków odurzających. Teraz ze względu na swoją przeszłość i popełnione czyny 31-latek może spędzić w więzieniu nawet do 15 lat.

Napisz komentarz
Komentarze