Do interwencji doszło w czwartek, 13 sierpnia, około godz. 16.30. Strażnicy z VII Oddziału Terenowego otrzymali zgłoszenie o osobie, która miała rzucać nożem na Placu Szembeka. Na miejscu funkcjonariusze zauważyli grupę osób. Jeden z mężczyzn, gdy zorientował się, że strażnicy są tuż za nim, próbował się oddalić. Nie zdążył jednak uciec. W trakcie próby odejścia odrzucił niewielkie zawiniątko.
31-latek był pobudzony, wulgarny i agresywny. Nie wykonywał poleceń strażników, dlatego funkcjonariusze zastosowali środki przymusu bezpośredniego i założyli mu kajdanki. W odrzuconym zawiniątku znajdował się susz roślinny. Kolejną porcję tej samej substancji strażnicy znaleźli podczas kontroli mężczyzny.
Na miejsce wezwano policję. 31-latek początkowo nie chciał podać swoich danych. Po sprawdzeniu w policyjnych bazach okazało się, że nie jest poszukiwany. Badanie przeprowadzone na posterunku potwierdziło, że zabezpieczona substancja to marihuana. Mężczyzna został zatrzymany w związku z jej posiadaniem.
Strażnicy wyjaśnili również sprawę noża. Na podstawie monitoringu ustalili, że wcześniej doszło do szamotaniny podczas wspólnej biesiady kilku osób, w której uczestniczył także zatrzymany. Dalsze czynności w tej sprawie prowadzi policja.



Napisz komentarz
Komentarze