środa, 26 sierpnia 2026 08:43

Powalił mężczyznę na ziemię i kopał go do nieprzytomności. Wpadł dzięki nagraniu z monitoringu

Miał przewrócić mężczyznę na ziemię, a następnie wielokrotnie go bić i kopać. Pokrzywdzony doznał licznych obrażeń, w tym złamań. Podejrzany został zatrzymany, a policjanci odkryli, że jest także poszukiwany do odbycia kar pozbawienia wolności.
Powalił mężczyznę na ziemię i kopał go do nieprzytomności. Wpadł dzięki nagraniu z monitoringu
Komenda Stołeczna Policji

Do pobicia doszło 15 sierpnia na terenie Wilanowa. Z ustaleń policjantów wynikało, że pokrzywdzony został zaatakowany przez nieznanego mu mężczyznę. Napastnik przewrócił go na ziemię, po czym wielokrotnie uderzał i kopał. W wyniku ataku mężczyzna doznał licznych obrażeń, w tym złamań kości.

Sprawą zajęli się kryminalni z Komisariatu Policji Warszawa Wilanów. Funkcjonariusze analizowali zgromadzone informacje i nagrania monitoringu. Na tej podstawie ustalili wizerunek mężczyzny mogącego mieć związek z pobiciem oraz miejsce, w którym mógł przebywać. Policjanci pojechali pod ustalony adres. Podczas obserwacji zauważyli mężczyznę odpowiadającego poszukiwanemu wizerunkowi. Został zatrzymany i przewieziony do komisariatu.

Sprawdzenie w policyjnych bazach przyniosło kolejne ustalenia. Okazało się, że mężczyzna był poszukiwany przez wymiar sprawiedliwości. Sąd Okręgowy w Katowicach wydał wobec niego nakaz doprowadzenia do odbycia blisko 2 lat pozbawienia wolności. Kolejny nakaz, dotyczący kary 99 dni więzienia, wydał Sąd Rejonowy w Mysłowicach.

Podczas przeszukania miejsca pobytu policjanci znaleźli elementy garderoby odpowiadające tym, które miał mieć na sobie mężczyzna w czasie pobicia. Ich wygląd był zgodny z zabezpieczonym nagraniem monitoringu. Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił przedstawić zatrzymanemu zarzut spowodowania obrażeń ciała. Za ten czyn grozi do 5 lat pozbawienia wolności. Po zakończeniu czynności mężczyzna został doprowadzony do zakładu karnego, gdzie odbędzie wcześniej orzeczone kary.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze