Do zdarzenia doszło 12 września przy ulicy Stachury w Gierałtowicach. Jak informuje policja, czerwony Opel zatrzymał się przed oznakowanym przejazdem kolejowym, oczekując na przejazd pociągu.
Gdy skład minął skrzyżowanie, kierowca nie zaczekał jednak na całkowite podniesienie rogatek oraz wyłączenie pulsującego czerwonego światła. Ruszył i wjechał na tory pomimo nadal obowiązującego zakazu.
Całą sytuację widzieli policjanci znajdujący się w radiowozie jadącym za Oplem. Funkcjonariusze natychmiast zatrzymali kierowcę. Jak przekazała policja, mężczyzna został ukarany mandatem w wysokości 2000 złotych, a na jego konto trafiło 15 punktów karnych.
Mundurowi przypominają, że na przejazd kolejowy nie wolno wjeżdżać, gdy pulsuje czerwone światło, a także wtedy, gdy rogatki są opuszczone, podnoszą się lub opadają. Jazdę można kontynuować dopiero po całkowitym podniesieniu zapór i wyłączeniu sygnalizacji.

Napisz komentarz
Komentarze