środa, 28 października 2026 22:18

Zapewniał, że nie będzie prowadził. Uciekał przed policją i uderzył w drzewo. Kierowca nie przeżył

Zapewniał funkcjonariuszy, że czeka na znajomego i nie zamierza prowadzić. Później zobaczyli go za kierownicą tego samego busa. 54-latek zignorował polecenie zatrzymania, przyspieszył i po kilku kilometrach uderzył w drzewo. Został zabrany śmigłowcem do szpitala, gdzie zmarł.
Zapewniał, że nie będzie prowadził. Uciekał przed policją i uderzył w drzewo. Kierowca nie przeżył
KPP w Ostródzie

Do zdarzenia doszło we wtorek, 27 października. Policjant i funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei prowadzili działania przy torowisku w Starych Jabłonkach. Zwrócili uwagę na mężczyznę siedzącego w zaparkowanym fiacie typu bus. Wyczuli od niego alkohol. Mężczyzna powiedział, że oczekuje na znajomego i nie będzie kierował autem. Funkcjonariusze przypomnieli mu o konsekwencjach prowadzenia po alkoholu, po czym wrócili do swoich zadań.

Około godziny 13:00 ponownie zauważyli fiata, tym razem w ruchu. Pojazd miał niesprawne oświetlenie, a za kierownicą siedział mężczyzna, z którym wcześniej rozmawiali. Policjant wydał mu polecenie zatrzymania. Kierowca ominął funkcjonariusza, przyspieszył i pojechał dalej. Mundurowi ruszyli za nim.

Na skrzyżowaniu z DK16 kierujący zignorował znak STOP i odjechał w stronę Kątna. Na wysokości Żurejn stracił panowanie nad busem i uderzył w przydrożne drzewo. 54-latek został przetransportowany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala. Zmarł wskutek odniesionych obrażeń. Dokładne okoliczności zdarzenia wyjaśni prowadzone postępowanie.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze