Zadzwonił na 112 i powiedział, że zabił żonę. Potem mówił, że zmartwychwstała - sprawa trafi do sądu
Niepokojące zgłoszenie wpłynęło na numer alarmowy, gdy mieszkaniec Siemiatycz poinformował, że zabił swoją żonę. Chwilę później dodał, że kobieta… „zmartwychwstała”. Na miejsce natychmiast skierowano patrol policji, który miał sprawdzić, czy nie doszło do tragedii.
11.01.2026 08:16