Policjanci z komisariatu w Dorohusku, we współpracy z funkcjonariuszami Straży Granicznej, doprowadzili do wydalenia z Polski 60-letniego obywatela Ukrainy. Mężczyzna, mając 2,5 promila alkoholu w organizmie, kierował tirem i wjechał do rowu. Został zatrzymany, a jego pojazd zabezpieczony.
Niebezpieczna sytuacja na trasie S8 mogła zakończyć się tragedią. 39-letni kierowca ciągnika siodłowego z naczepą typu chłodnia jechał zygzakiem, od krawędzi do krawędzi jezdni, a chwilami nawet po pasie awaryjnym. Dzięki reakcji innego kierowcy, który natychmiast powiadomił policję, udało się zapobiec wypadkowi. Jak się okazało, kierowca ciężarówki miał w organizmie prawie 2,5 promila alkoholu.
Wyjątkową nieodpowiedzialnością wykazał się 34-letni kierowca TIR-a, który prowadził pojazd po autostradzie A4 mając 2,5 promila alkoholu w organizmie. Dzięki czujności innego kierowcy, który zauważył niebezpieczną jazdę i szybko powiadomił policję, udało się zapobiec tragedii.
Kierowca ciągnika siodłowego, który został zatrzymany z ponad 3,3 promila alkoholu w organizmie, usłyszał wyrok w niespełna 48 godzin od zatrzymania. Sąd wymierzył mu 2 500 zł grzywny, 5 000 zł świadczenia na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej, zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na 3 lata, a także orzekł przepadek równowartości pojazdu.
Dzięki szybkiej reakcji świadków w Stobiecku Szlacheckim udało się powstrzymać pijanego kierowcę wielotonowej ciężarówki, który chwilę wcześniej uderzył w przydrożną kapliczkę. Mężczyzna miał 2,5 promila alkoholu we krwi, a dzięki zdecydowanemu działaniu świadków udało się zapobiec poważniejszej tragedii na drodze.
Policjanci zatrzymali kierowcę ciężarówki, który mając blisko 4 promile alkoholu w organizmie, poruszał się drogą ekspresową S17 w godzinach wzmożonego ruchu. Skrajnie nieodpowiedzialna jazda mogła doprowadzić do tragedii. Dzięki szybkiej reakcji funkcjonariuszy dalsza podróż nietrzeźwego kierowcy została przerwana.
W środę, 23 kwietnia policjanci z gdyńskiej drogówki zatrzymali kierującego ciężarowym mercedesem z naczepą. Za kierownicą znajdował się 52-letni mieszkaniec powiatu goleniowskiego. Już podczas kontroli funkcjonariusze wyczuli od mężczyzny woń alkoholu. Badanie alkomatem potwierdziło ich przypuszczenia - kierowca miał blisko 2 promile alkoholu w organizmie.
Dzięki błyskawicznej reakcji właściciela firmy transportowej i zdecydowanej interwencji oleśnickich policjantów, z ruchu wyeliminowano pijanego kierowcę ciężarówki, który stanowił poważne zagrożenie na trasie S8.
40-letni mężczyzna kierował pojazdem marki MAN z naczepą, mając blisko 3 promile alkoholu w organizmie. Przemieszczał się drogą krajową nr 74 z Hrubieszowa w stronę Zamościa. Dzięki reakcji czujnego świadka, został zatrzymany przez policjantów w miejscowości Miączyn. Wkrótce o jego dalszym losie zdecyduje sąd.
47-letni obywatel Białorusi jest podejrzany o kierowanie ciężarowym Iveco w stanie nietrzeźwości. Mężczyzna został zatrzymany po otrzymaniu informacji od świadka zdarzenia. W chwili zatrzymania miał w organizmie ponad 2 promile alkoholu. Policja wyjaśnia wszystkie okoliczności sprawy i przypomina, że kierowanie pojazdem po spożyciu alkoholu grozi karą do 3 lat pozbawienia wolności, zakazem prowadzenia pojazdów oraz wysoką grzywną.