Dzięki empatii i szybkiej reakcji mieszkanki Szczecina ujawniono przypadek poważnego zaniedbania psa przebywającego na prywatnej posesji. Kobieta, zaniepokojona stanem zwierzęcia, natychmiast skontaktowała się z Towarzystwem Opieki nad Zwierzętami w Szczecinie. Niestety, właściciel odmówił współpracy – nie wpuścił przedstawicieli organizacji i uniemożliwił im ocenę sytuacji.
Miauczenie kotów dobiegające z wnętrza zaparkowanego auta zaniepokoiło klientów marketu – na miejsce wezwano policję. Dzielnicowy z Oksywia i patrol interwencyjny szybko ustalili, że w wynajmowanym samochodzie przebywa kobieta, która od pewnego czasu mieszka tam razem z kilkoma zwierzętami. Drzwi były zamknięte, a warunki – dramatyczne. Funkcjonariusze zatrzymali kobietę, która już następnego dnia usłyszała zarzuty znęcania się nad zwierzętami.
Zgłoszenie o zaniedbanym psie doprowadziło do natychmiastowej interwencji funkcjonariuszy z Komisariatu Policji w Bolkowie. Na jednej z prywatnych posesji w gminie Bolków mundurowi ujawnili skrajnie wycieńczonego czworonoga. Policjanci wspólnie z jaworskim TOZ-em podjęli zdecydowane działania. Niestety tym razem dla zwierzęcia było już za późno. Postępowanie w tej sprawie prowadzą śledczy. Przypominamy, że osoba posiadająca zwierzę, ma obowiązek zapewnić mu pomieszczenie chroniące je przed zimnem, upałami i opadami atmosferycznymi, z dostępem do światła dziennego, umożliwiające swobodną zmianę pozycji ciała, odpowiednią karmę i stały dostęp do wody.
"Łowcy głów" z Opola zatrzymali mężczyznę, który był poszukiwany listem gończym za organizowanie nielegalnych walk psów. Policjanci udowodnili mu także faszerowanie psów anabolikami, prowokowanie do agresji, szczucie oraz specyficzny rodzaj tresury. Mężczyzna w listopadzie usłyszał wyrok 3 lat bezwzględnego pozbawienia wolności. Wówczas postanowił zniknąć. Wytropili go jednak poszukiwacze z Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób. 47-latek w akcie desperacji wybiegł ze swojego auta w las, na nic się to jednak nie zdało. Na domiar złego okazało się, że miał przy sobie mefedron.
We wtorek rano do policjantów z Targówka dotarła niepokojąca informacja o wyrzuconym przez balkon psie. Jak się okazało, w mieszkaniu 42-latka był również kot, którego ten zamknął w nagrzanym piekarniku. Ocalałe zwierzę trafiło do schroniska. Policjanci zatrzymali mężczyznę. 42-latkowi za uśmiercenie psa, znęcanie się nad kotem ze szczególnym okrucieństwem i naruszenie nietykalności cielesnej grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Czynności prowadzone w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Rejonowa Warszawa Praga Północ.
Grupa młodzieży z powiatu włodawskiego złapała ptaka znajdującego się pod ochroną i ugotowała go żywcem. Swoje poczynania zarejestrowali telefonem komórkowym. Wczoraj nagranie wideo trafiło do internetu. Policjanci operacyjni z włodawskiej komendy natychmiast zajęli się sprawą. Ustalili 9 osób nieletnich z powiatu włodawskiego, którzy mieli barć udział w tym procederze. Trwają czynności z udziałem nieletnich. Z uwagi na wiek sprawców sprawa trafi do Sądu Rejonowego we Włodawie III Wydziału Rodzinnego i Nieletnich.
Kara 5 lat pozbawienia wolności grozi zatrzymanemu przez fordońskich policjantów 20-latkowi, który ze szczególnym okrucieństwem zabił psa należącego do nastolatki. Mężczyzna nagrał to telefonem i przesłał do znajomych. Sąd tymczasowo aresztował go na 2 miesiące.