Dramat pokrzywdzonej kobiety z powiatu piaseczyńskiego trwał od dłuższego czasu. Jej były partner nie potrafił pogodzić się z rozstaniem, wysyłając wiadomości z groźbami pozbawienia życia. Gdy kobieta zablokowała jego numer, agresor zaczął nękać jej współpracowników w gminie Karczew, zapowiadając, że zrobi kobiecie krzywdę. Policjantki zajmujące się sprawą uznały, że zagrożenie jest realne. Szybko zgromadziły materiał dowodowy i ustaliły, że 43-latek nie tylko odpowie za groźby, ale jest też poszukiwany przez sąd w Pułtusku i ma do odbycia karę 16 miesięcy więzienia.
Kryminalni z Otwocka oraz policjantki z Karczewa namierzyli uciekiniera na terenie Legionowa. Mężczyzna przygotował się na wizytę służb: zabarykadował się w budynku, a na podwórko wypuścił dużego psa w typie owczarka, który miał pełnić rolę żywej tarczy. Zamiast siłowego szturmu, funkcjonariuszki postawiły na psychologię. Przez ponad 30 minut prowadziły zza drzwi i ogrodzenia cierpliwą rozmowę z poszukiwanym. Ich profesjonalizm i doświadczenie sprawiły, że 43-latek na moment stracił czujność. Ten ułamek sekundy wykorzystali kryminalni, którzy błyskawicznie dostali się na posesję i weszli do mieszkania.
Mężczyzna był kompletnie zaskoczony tempem akcji. Został obezwładniony i wyprowadzony z budynku w kajdankach. Policjanci zadbali również o bezpieczeństwo czworonoga, pies został przekazany pod opiekę osobie wskazanej przez zatrzymanego. 43-latek trafił już za kraty zakładu karnego, gdzie odbędzie zaległy wyrok ponad roku pozbawienia wolności. Równolegle toczy się postępowanie w sprawie gróźb karalnych, za co grozi mu dodatkowe 3 lata więzienia. Śledztwo nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Otwocku.







Napisz komentarz
Komentarze