Do mrożących krew w żyłach scen doszło 15 marca wieczorem. Drogą przemieszczała się grupa młodych ludzi: dwoje szło pieszo, jeden jechał rowerem, a kolejny na hulajnodze. W tym samym kierunku podążał samochód osobowy, którym podróżowało małżeństwo z trójką dzieci. Kierowca, nie mogąc bezpiecznie ominąć młodzieży poruszającej się całą szerokością jezdni, odsunął szybę i zwrócił im uwagę. Zamiast refleksji, spotkał się z agresją. Między grupą a 49-latkiem wywiązała się kłótnia. Gdy młodzi ludzie zaczęli napierać na samochód, mężczyzna wysiadł z pojazdu. Wywiązała się szarpanina, której finał był szokujący.
W pewnym momencie 16-latek wyciągnął przedmiot przypominający broń i z bliskiej odległości oddał kilka strzałów w kierunku 49-latka. Grupa natychmiast uciekła z miejsca zdarzenia, zostawiając rannego mężczyznę. Poszkodowany wezwał pomoc. Policjanci ze Świątnik Górnych, którzy przybyli na miejsce, wezwali karetkę pogotowia. Mężczyzna z obrażeniami ciała trafił do szpitala. Choć rany od kul gumowych nie zagrażały jego życiu, zdarzenie wywołało ogromną traumę u pasażerów auta, w tym dzieci.
Mundurowi natychmiast rozpoczęli obławę. Skuteczność ich działań była imponująca – sprawca został namierzony i zatrzymany po niespełna trzech godzinach od zgłoszenia. W domu 16-letniego mieszkańca gminy Mogilany policjanci znaleźli narzędzie przestępstwa: rewolwer na kule gumowe. Na miejscu strzelaniny zabezpieczono również śruty w plastikowych osłonach.
Młody agresor noc spędził w Policyjnej Izbie Dziecka. Następnego dnia usłyszał zarzuty narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Z racji wieku, sprawą zajmie się teraz Sąd Rodzinny i Nieletnich. To on zdecyduje, jakie środki wychowawcze lub poprawcze zostaną zastosowane wobec 16-latka, który w tak drastyczny sposób zareagował na zwykłe upomnienie drogowe.







Napisz komentarz
Komentarze