Do zdarzenia doszło wczoraj po południu. Uwagę mundurowego patrolującego rejon przykuł samochód marki Opel, który toczył się drogą gminną. Stan techniczny pojazdu był, delikatnie mówiąc, opłakany. Auto miało wybite szyby, brakowało mu tylnych lamp, a przedni reflektor był całkowicie rozbity. Policjant natychmiast zatrzymał pojazd do kontroli. Na miejscu pasażera siedział właściciel opla, który próbował tłumaczyć mundurowemu nietypowy wygląd maszyny. Twierdził, że kupił auto z myślą o przeróbkach i ekstremalnej jeździe w terenie. Niestety, zamiast na bezdroża, wyjechał „projektem” na drogę publiczną.
Największe problemy zaczęły się jednak w momencie sprawdzania danych kierowcy. Za kierownicą siedział 20-letni mieszkaniec sąsiedniej gminy. Szybko wyszło na jaw, że młody mężczyzna ma aktywny, sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Policjanci zatrzymali dowód rejestracyjny zmasakrowanego opla, samochód został wycofany z ruchu, a 20-latek wkrótce ponownie stanie przed sądem za złamanie sądowego zakazu. Jazda mimo zakazu to przestępstwo, za które grozi nawet do 5 lat pozbawienia wolności.








Napisz komentarz
Komentarze