sobota, 21 marca 2026 10:42

W biały dzień skatował bezdomnego na oczach dziesiątek ludzi. Poszkodowany 20-latek walczy o życie

Zwykła sprzeczka obyczajowa sprzed kilku dni stała się pretekstem do fali niewyobrażalnej agresji. W samym sercu Warszawy, na Pasażu Wiecha, 48-letni mężczyzna brutalnie skatował 20-letniego obywatela Ukrainy. Ofiara, będąca w kryzysie bezdomności, walczy o życie w szpitalu. Napastnikowi grozi teraz 20 lat więzienia.
W biały dzień skatował bezdomnego na oczach dziesiątek ludzi. Poszkodowany 20-latek walczy o życie
Komenda Stołeczna Policji

Do dramatycznych wydarzeń doszło w przestrzeni publicznej, pod okiem kamer monitoringu. To właśnie nagrania obnażyły bezwzględność sprawcy. Na filmie widać, jak 48-letni obywatel Polski podchodzi do siedzącego na ławce młodszego mężczyzny i zaczyna go okładać ciosami. Atak był tak silny, że po jego zakończeniu 20-latek zdołał jedynie usiąść na chwilę, po czym stracił przytomność i bezwładnie osunął się za ławkę.

Policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Przeciwko Życiu ze śródmiejskiej komendy szybko ustalili tło konfliktu. Okazało się, że obaj mężczyźni, znajdujący się w kryzysie bezdomności pokłócili się kilka dni wcześniej. Starszy z nich miał pretensje o „niestosowne zachowanie” 20-latka. Gdy po kilku dniach przypadkiem natknął się na niego w centrum miasta, postanowił brutalnie się zemścić.

Dzięki precyzyjnym działaniom operacyjnym kryminalnych z ulicy Wilczej, sprawca nie cieszył się wolnością długo. Został namierzony i zatrzymany w Parku Świętokrzyskim zaledwie kilka godzin po ataku. Poszkodowany obywatel Ukrainy w stanie krytycznym trafił do szpitala. Lekarze zdiagnozowali u niego bardzo poważne obrażenia głowy, które realnie zagrażają jego życiu.

48-latek usłyszał zarzut spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście-Północ, biorąc pod uwagę brutalność czynu i skutki dla zdrowia ofiary, wystąpiła o areszt. Sąd przychylił się do tego wniosku – najbliższe trzy miesiące podejrzany spędzi w izolacji. Za doprowadzenie 20-latka do stanu krytycznego, napastnikowi grozi kara nawet 20 lat pozbawienia wolności.

Policja apeluje: Nie bądźmy obojętni na przemoc. Widząc agresję lub osobę potrzebującą pomocy, reagujmy. Jeden telefon pod numer alarmowy 112 może uratować komuś życie.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze