czwartek, 2 kwietnia 2026 12:35

Wykorzystał pracę poza murami więzienia, by zniknąć. Po 7 latach ucieczki skazany wraca do celi

Siedem lat unikania sprawiedliwości nie pomogło 58-letniemu mieszkańcowi województwa lubuskiego. Mężczyzna, który w 2018 roku samowolnie oddalił się z miejsca pracy podczas odbywania kary więzienia, wpadł w ręce służb za naszą zachodnią granicą. Dzięki determinacji policjantów z Gorzowa Wielkopolskiego i współpracy międzynarodowej, skazany za brutalne przestępstwa wrócił już do polskiej celi.
Wykorzystał pracę poza murami więzienia, by zniknąć. Po 7 latach ucieczki skazany wraca do celi
Lubuska Policja

Sprawą zajmowali się specjaliści z Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wielkopolskim. To jednostka do zadań specjalnych, która tropi najbardziej przebiegłych uciekinierów. 58-latek był dla nich priorytetem ze względu na swoją przeszłość kryminalną.

Historia poszukiwanego sięga lat wstecz, kiedy to usłyszał wyroki łączny przekraczający 10 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna był skazany za rozboje, kradzieże z włamaniem i kierowanie gróźb karalnych. W 2018 roku, korzystając z możliwości wykonywania pracy poza murami zakładu karnego, mężczyzna podjął decyzję o ucieczce. Od tego momentu zapadł się pod ziemię, co skutkowało wystawieniem za nim listów gończych.

Lubuscy „poszukiwacze” nie odpuszczali. W ubiegłym roku ich działania operacyjne nabrały tempa. Skrupulatna weryfikacja informacji i ścisła współpraca z Biurem Międzynarodowej Współpracy Policji KGP pozwoliły ustalić, że 58-latek ukrywa się na terenie Niemiec. W grudniu 2025 roku za mężczyzną wystawiono Europejski Nakaz Aresztowania (ENA). Dzięki błyskawicznej wymianie danych z niemiecką policją, udało się precyzyjnie namierzyć miejsce jego pobytu i dokonać zatrzymania.

Procedury po zatrzymaniu za granicą zajęły kilka tygodni. Pod koniec marca br., po dopełnieniu formalności ekstradycyjnych, 58-latek został przetransportowany do Polski. Obecnie przebywa już w zakładzie karnym, gdzie dokończy odbywanie zasądzonej kary. Spędzi tam co najmniej rok i osiem miesięcy, które pozostały mu z poprzednich wyroków. To kolejna sprawa pokazująca, że dla lubuskich funkcjonariuszy granice państwowe nie stanowią przeszkody w skutecznym ściganiu przestępców.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze