piątek, 1 maja 2026 08:40

Brutalny napad na taksówkarza. 22-latek użył gazu, ukradł auto i rozbił je na drzewie

To była noc pełna grozy dla jednego z taksówkarzy w Żaganiu. Pasażer, zamiast zapłacić za kurs, zaatakował go gazem pieprzowym i odjechał jego samochodem. 22-letni agresor nie nacieszył się jednak wolnością, po policyjnym pościgu i uderzeniu w drzewo trafił prosto do aresztu.
Brutalny napad na taksówkarza. 22-latek użył gazu, ukradł auto i rozbił je na drzewie
Policja Lubuska

Do dramatycznych wydarzeń doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek (26/27 kwietnia). Młody mężczyzna zamówił kurs taksówką, jednak w trakcie jazdy zaczął dziwnie się zachowywać, kazał wozić się z miejsca na miejsce i odmawiał opuszczenia pojazdu. Kiedy kierowca stanowczo zażądał, aby pasażer wysiadł, 22-latek wyciągnął gaz pieprzowy i rozpylił go prosto w twarz taksówkarza. Wykorzystując stan bezbronności mężczyzny, napastnik wyrzucił go z wozu i odjechał Fordem, w którym zostały pieniądze, dokumenty i rzeczy osobiste ofiary. Łączne straty oszacowano na 30 tysięcy złotych.

W żagańskiej komendzie ogłoszono alarm. Policjanci natychmiast rozpoczęli poszukiwania skradzionego auta. Forda odnaleziono w miejscowości Wymiarki, gdzie sprawca porzucił pojazd po tym, jak uderzył w przydrożne drzewo. Na miejsce sprowadzono grupę operacyjną oraz przewodnika z psem tropiącym. Dzięki szybkiej akcji i śladom, które zostawił uciekinier, 22-latek został błyskawicznie namierzony i zatrzymany.

Okazało się, że zatrzymany młody człowiek doskonale zna policyjne cele. Działał w warunkach recydywy, co oznacza, że kara dla niego może być wyjątkowo surowa. 22-latek usłyszał już zarzuty rozboju, za co grozi mu nawet 15 lat więzienia. W środę sąd przychylił się do wniosku prokuratury i wysłał agresora do tymczasowego aresztu na trzy miesiące.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze