Do zdarzenia doszło we wtorek, 28 kwietnia. 18-latek i 17-latka podróżowali pociągiem w stronę gór. Gdy na stacji w Świebodzicach kierownik składu poprosił o dokumenty uprawniające do ulgi, młodzi ludzie bez wahania pokazali legitymacje szkolne. Kierownik pociągu od razu zorientował się, że z dokumentami jest coś nie tak. Zamiast wdawać się w dyskusję, dyskretnie powiadomił policję. Funkcjonariusze z „dwójki” w Wałbrzychu przygotowali akcję na kolejnej stacji - Wałbrzych Miasto.
Gdy pociąg wjechał na peron, na nastolatków czekali już mundurowi. Po krótkiej weryfikacji potwierdziło się, że legitymacje to marnej jakości podróbki. Młodzi pasażerowie przyznali, że kupili je w internecie, by płacić mniej za przejazdy. Zarówno 18-latek, jak i 17-latka zostali zatrzymani i noc spędzili w policyjnym areszcie. Ich fałszywe dokumenty trafiły do akt sprawy jako dowody przestępstwa.
Zgodnie z Kodeksem karnym (art. 270 § 1), posługiwanie się podrobionym dokumentem to poważne przestępstwo. Sąd może wymierzyć im karę grzywny, ale przepisy przewidują nawet do 5 lat pozbawienia wolności. Policja ostrzega: Korzystanie z fałszywych dokumentów to nie jest "niewinny żart". Nawet jeśli oszczędność na bilecie wynosi kilka złotych, konsekwencje karne są takie same, jak przy poważnych fałszerstwach.









Napisz komentarz
Komentarze