czwartek, 7 maja 2026 08:59

Dwa promile, ucieczka i dzieci na tylnym siedzeniu. Kierowca Porsche stracił auto na zawsze

Skrajna nieodpowiedzialność 39-latka z Otwocka. Mężczyzna, mając w organizmie blisko 2 promile alkoholu, uciekał przed policją luksusowym Porsche, wioząc dwójkę małych dzieci. Dzięki nowym przepisom jego auto zostało skonfiskowane i trafi na rzecz Skarbu Państwa.
Dwa promile, ucieczka i dzieci na tylnym siedzeniu. Kierowca Porsche stracił auto na zawsze
KPP w Otwocku

Wszystko zaczęło się od czujności otwockich policjantów, którzy nabrali podejrzeń co do stylu jazdy kierowcy sportowego wozu. Gdy mundurowi włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe, 39-latek zamiast zjechać na pobocze, gwałtownie przyspieszył. Uciekinier gnał ulicą Lubelską, próbując zgubić radiowóz. Policjanci nie odpuszczali ani na krok. Dopiero po zjeździe w ulicę Kościelną mężczyzna zrozumiał, że nie ma szans na wygraną z funkcjonariuszami i ostatecznie zatrzymał pojazd. To, co policjanci zobaczyli w środku, wprawiło ich w osłupienie.

W luksusowym aucie, oprócz pijanego kierowcy, znajdowała się dwójka dzieci w wieku 3 i 12 lat. Badanie alkomatem tylko potwierdziło najgorszy scenariusz, ojciec wiózł swoje pociechy, mając w organizmie blisko 2 promile alkoholu. Podczas brawurowej ucieczki przed policją naraził on życie dzieci na ogromne ryzyko. Na szczęście maluchy całe i zdrowe trafiły pod opiekę matki. Kierowca natomiast został zakuty w kajdanki i przewieziony do celi.

39-latek usłyszał zarzuty narażenia dzieci na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia, prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości i niezatrzymania się do kontroli drogowej. Mężczyzna przyznał się do winy i dobrowolnie poddał karze. Poza dozorem policji, czeka go najbardziej dotkliwa kara finansowa. Zgodnie z aktualnymi przepisami dotyczącymi pijanych kierowców, sąd orzekł przepadek mienia. Oznacza to, że luksusowe Porsche na stałe zostało odebrane właścicielowi i przechodzi na własność państwa.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze