poniedziałek, 11 maja 2026 09:38

Rozbili gang kaskaderów i „słupów”. Wyłudzili 20 milionów złotych od ubezpieczycieli

To był potężny, perfekcyjnie zaplanowany mechanizm. Luksusowe auta, wynajęci „kaskaderzy” powodujący stłuczki i setki podstawionych osób. Po 7 latach śledztwa mazowieccy policjanci ostatecznie rozliczyli grupę przestępczą, która na sfingowanych kolizjach zarobiła fortunę.
Rozbili gang kaskaderów i „słupów”. Wyłudzili 20 milionów złotych od ubezpieczycieli
Policja Mazowiecka

Śledztwo w tej sprawie trwało nieprzerwanie od 2019 roku. Funkcjonariusze z Radomia, pod nadzorem prokuratury w Siedlcach, musieli przeanalizować blisko 240 „wypadków”, z których żaden nie był dziełem przypadku. Skala procederu jest porażająca, oskarżono aż 376 osób. Gang działał według ściśle określonego planu. Do kolizji wykorzystywano drogie, luksusowe samochody, często kradzione na zlecenie i z „zalegalizowanymi” dokumentami. Za kierownicą siadali opłaceni „kaskaderzy”, którzy celowo doprowadzali do zderzeń.

Zaraz po stłuczce kaskader uciekał, a na jego miejsce wskakiwał „słup”, osoba, która udawała kierowcę przed policją i ubezpieczycielem. Dzięki temu za jedną szkodę grupa potrafiła wyłudzić nawet 300 tysięcy złotych. Pieniądze trafiały na konta podstawionych właścicieli aut, a następnie były przekazywane organizatorom.

Przez siedem lat policjanci przeprowadzili 62 uderzenia w grupę. W tym czasie zlikwidowano liczne dziuple samochodowe na Mazowszu, odzyskano dziesiątki skradzionych pojazdów i setki części i zabezpieczono 23 samochody o wartości 2 mln zł (które już zostały zlicytowane przez skarbówkę). Łączne straty firm ubezpieczeniowych oszacowano na ponad 20 milionów złotych.

Akt oskarżenia trafił właśnie do Sądu Okręgowego w Siedlcach. Prokurator zabezpieczył majątek podejrzanych na kwotę ponad 4 milionów złotych na poczet przyszłych kar. Członkom grupy grożą surowe wyroki nie tylko za oszustwa, ale także za kradzieże z włamaniem, paserstwo oraz handel narkotykami.


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze