Do dramatycznych wydarzeń doszło w nocy z 5 na 6 maja w okolicach dworca kolejowego w Kołobrzegu. To właśnie tam 43-letnia kobieta i jej 54-letni wspólnik upatrzyli sobie ofiarę, mieszkańca powiatu złotoryjskiego. Napastnicy działali wyjątkowo brutalnie. Najpierw obezwładnili 49-latka, a następnie przy użyciu „tulipana”, czyli stłuczonej szklanej butelki, dotkliwie pocięli mu twarz. Gdy ranny mężczyzna nie mógł się już bronić, sprawcy zabrali mu telefon komórkowy i uciekli.
Na miejsce natychmiast wezwano policyjne patrole. Ranny mężczyzna trafił do Regionalnego Szpitala w Kołobrzegu, gdzie lekarze musieli zszywać rany na jego twarzy. Policjanci z Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego nie dali agresorom szans na ucieczkę z miasta. Już chwilę po zdarzeniu oboje podejrzani byli w rękach mundurowych. Okazało się, że zatrzymani to „starzy znajomi” policji, oboje byli wcześniej notowani za inne przestępstwa.
Sąd Rejonowy w Kołobrzegu, na wniosek prokuratury, zdecydował, że 43-latka i 54-latek spędzą w areszcie najbliższe 3 miesiące. Użycie niebezpiecznego przedmiotu i dotkliwe zranienie ofiary sprawia, że napastnicy muszą liczyć się z bardzo surowym wyrokiem. Za rozbój grozi im teraz nawet do 15 lat pozbawienia wolności.







Napisz komentarz
Komentarze