środa, 13 maja 2026 08:44

Ukrainiec ukradł koledze klucze i wyczyścił sejf. Kupił auto za jego kasę i wyjechał do Zakopanego

To miała być towarzyska wizyta w restauracji, a skończyła się perfidnym przestępstwem. 29-letni mężczyzna okradł swojego znajomego, zabierając mu markową kurtkę, klucze i oszczędności życia. Za skradzioną gotówkę kupił auto i uciekł do Zakopanego, gdzie wpadł w ręce mundurowych.
Ukrainiec ukradł koledze klucze i wyczyścił sejf. Kupił auto za jego kasę i wyjechał do Zakopanego
Komenda Stołeczna Policji

Policjanci z warszawskiej Pragi-Południe pracowali nad sprawą kradzieży, która wydarzyła się w wyjątkowo bezczelny sposób. Podejrzany, 29-letni obywatel Ukrainy, spotkał się w lokalu ze znajomym, u którego kiedyś mieszkał. Panowie wspólnie spożywali alkohol. W pewnym momencie 29-latek wykorzystał nieuwagę kolegi. Zabrał jego markową kurtkę wartą 1500 złotych, w której znajdowały się klucze do mieszkania oraz sejfu. Pod pretekstem wyjścia na papierosa wymknął się z restauracji, pojechał prosto do domu znajomego i go okradł. Z sejfu wyciągnął 65 tysięcy złotych.

Złodziej nie zamierzał trzymać łupu pod materacem. Już następnego dnia za skradzioną gotówkę kupił samochód i ruszył w stronę Zakopanego. Myślał, że na drugim końcu Polski będzie bezpieczny, jednak operacyjni z Pragi szybko ustalili jego lokalizację i wystawili za nim blokadę w systemie. 29-latek został zatrzymany przez policjantów z Zakopanego. Jak się okazało, na Podhalu również nie próżnował, dochodziło tam do kradzieży paliwa na stacjach benzynowych z jego udziałem. Warszawscy funkcjonariusze pojechali na miejsce, by odebrać zatrzymanego i przewieźć go do stolicy.

Po powrocie na Warszawę 24-latek usłyszał zarzut kradzieży. Okazało się, że mężczyzna ma bogatą kartotekę i był wcześniej zatrzymywany za narkotyki, znieważanie policjantów oraz jazdę po pijanemu. Na wniosek prokuratury sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu podejrzanego na 3 miesiące. Za kradzież grozi mu kara do 5 lat więzienia.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze