Do przestępstwa doszło ponad dekadę temu na terenie Kłodzka. Sprawca włamał się do budynku będącego w trakcie budowy po uprzednim wyłamaniu drzwi wejściowych. Jego łupem padło wówczas kilkadziesiąt klamek, pompa wody oraz miedziane rury instalacyjne demontowane z wnętrza domu oraz posesji. Właściciel nieruchomości poniósł z tego tytułu znaczne straty materialne, a sprawa z powodu braku wykrycia sprawcy została po pewnym czasie umorzona.
Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Kłodzku nie odłożyli jednak akt na stałe. Przełom w niewyjaśnionej sprawie nastąpił dwa lata temu. Wówczas 38-letni obecnie mężczyzna został powiązany z innym, niezależnym postępowaniem, w ramach którego pobrano od niego materiał biologiczny. Kod genetyczny podejrzanego trafił do ogólnopolskiego systemu informatycznego. Wyniki jednoznacznie wykazały zgodność profilu z kodem DNA, który technicy kryminalistyki zabezpieczyli na miejscu kłodzkiego włamania w 2013 roku.
Na podstawie zebranych dowodów policjanci zlokalizowali i zatrzymali kompletnie zaskoczonego mężczyznę. Podczas przesłuchania podejrzany przyznał, że był absolutnie przekonany o przedawnieniu sprawy lub braku możliwości wykrycia go po tak długim czasie. 38-latkowi przedstawiono oficjalny zarzut kradzieży z włamaniem. Zgodnie z polskim kodeksem karnym za popełnione przestępstwo grozi mu teraz kara do 10 lat pozbawienia wolności.







Napisz komentarz
Komentarze