Do zdarzenia doszło kilka dni temu w Smolcu. Policjant pionu kryminalnego z Komisariatu Policji Wrocław-Grabiszynek, przebywający w czasie wolnym od służby, zauważył kierowcę osobowego Opla. Sposób prowadzenia samochodu wzbudził jego poważne podejrzenia.
Jak informuje Komenda Miejska Policji we Wrocławiu, kierowca podczas wyjazdu z drogi podporządkowanej najechał kołami na krawężnik. Przed skrzyżowaniem zachowywał się nerwowo i nieprzewidywalnie, zmuszając jadącego za nim funkcjonariusza do zatrzymania samochodu.
Policjant obserwował mężczyznę przez otwarte okno Opla. Jego zachowanie i wygląd wskazywały, że może znajdować się pod wpływem alkoholu. Funkcjonariusz postanowił natychmiast zareagować.
Po podejściu do samochodu wyczuł od siedzącego za kierownicą mężczyzny silną woń alkoholu. Otworzył drzwi Opla, wyjął kluczyki ze stacyjki i zaciągnął hamulec ręczny, uniemożliwiając kierowcy dalszą jazdę.
Mężczyzna nie zamierzał się jednak podporządkować. Wyrwał policjantowi kluczyki i próbował ponownie uruchomić samochód. Pomiędzy nim a funkcjonariuszem doszło do szarpaniny.
Policjant, starając się powstrzymać kierowcę przed odjazdem, wezwał świadków do powiadomienia służb. Jak przekazała wrocławska komenda, kilka osób ruszyło mu z pomocą i wspólnie obezwładnili mężczyznę do czasu przyjazdu patrolu.
Badanie wykazało, że zatrzymany miał w organizmie blisko trzy promile alkoholu. Nietrzeźwym kierowcą okazał się 46-letni obywatel Ukrainy. Dzięki interwencji policjanta oraz pomocy świadków mężczyzna nie zdołał kontynuować jazdy.
Według danych Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu tylko od początku tego roku funkcjonariusze zatrzymali podczas kontroli ponad 1600 nietrzeźwych kierowców. Prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości jest przestępstwem i może skutkować karą pozbawienia wolności, zakazem prowadzenia pojazdów oraz wysoką grzywną.
WIDEO:

Napisz komentarz
Komentarze