Do zatrzymania doszło w środę przed godziną 13 w rejonie autostrady A4 w Zabrzu. Funkcjonariusze Komisariatu Autostradowego Policji w Gliwicach kontrolowali prędkość przejeżdżających samochodów. Mercedes prowadzony przez mieszkańca Mikołowa jechał o 11 km/h za szybko.
Jak informuje Komenda Miejska Policji w Zabrzu, podczas sprawdzania danych 37-latka mundurowi ustalili, że nie powinien on w ogóle znajdować się za kierownicą. W 2025 roku Sąd Rejonowy w Gliwicach orzekł wobec niego zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, obowiązujący do maja 2027 roku.
Według policjantów mężczyzna próbował przekonać funkcjonariuszy, aby zapomnieli o sprawie. Zaoferował im 10 tysięcy złotych, które miał przy sobie. Mundurowi natychmiast go zatrzymali, a pieniądze zabezpieczyli.
37-latek został przewieziony do Komendy Miejskiej Policji w Zabrzu. Dalsze czynności prowadzili funkcjonariusze zajmujący się zwalczaniem przestępczości ekonomicznej.
Jak przekazała zabrzańska policja, mężczyzna usłyszał zarzuty złamania sądowego zakazu oraz usiłowania wręczenia korzyści majątkowej funkcjonariuszom publicznym. Prokurator objął go policyjnym dozorem.
Za prowadzenie pojazdu pomimo sądowego zakazu grozi do pięciu lat więzienia. Usiłowanie przekupienia funkcjonariuszy może natomiast zakończyć się karą do ośmiu lat pozbawienia wolności. O dalszym losie 37-latka zdecyduje sąd.

Napisz komentarz
Komentarze