Sprawa rozpoczęła się w połowie września 2026 roku. W Elblągu ktoś próbował ukraść cztery samochody osobowe. Kilka dni później, podczas jednej nocy, zniknęły dwa auta: jedno w Olsztynie, drugie w Orzyszu. Jeszcze we wrześniu kolejny pojazd skradziono w Ełku.
Jak informuje Komenda Wojewódzka Policji w Olsztynie, funkcjonariusze sprawdzali, czy zdarzenia mają ze sobą związek. Zbierali dowody, analizowali nagrania z monitoringu i zabezpieczali ślady. Nad sprawami pracowali kryminalni z komend miejskich w Olsztynie i Elblągu, komend powiatowych w Ełku i Piszu oraz Wydziału Kryminalnego KWP w Olsztynie.
Ustalenia wskazały na obywatela Litwy. Według śledczych mężczyzna przełamywał zabezpieczenia samochodów, a skradzione pojazdy trafiały do jego kraju. Olsztyńscy kryminalni nawiązali współpracę z KWP w Białymstoku oraz funkcjonariuszami z Litwy. Kolejny trop przyniosła wymiana informacji z niemiecką policją.
W nocy z 30 września na 1 października w Wismarze w Niemczech skradziono następny samochód. Z ustaleń służb wynikało, że podejrzewany mężczyzna jedzie nim przez Polskę w kierunku Litwy. Auto namierzono na S61 w powiecie łomżyńskim.
34-latka zatrzymali kryminalni z komend wojewódzkich w Olsztynie i Białymstoku. Kierowca próbował uciekać samochodem, jednak policjanci udaremnili tę próbę. Okazało się również, że nie miał prawa jazdy. Odzyskany pojazd był wart 21 tysięcy euro.
KWP w Olsztynie przekazała, że zatrzymany usłyszał cztery zarzuty usiłowania kradzieży z włamaniem, trzy zarzuty kradzieży z włamaniem oraz zarzut paserstwa. Dalsze czynności prowadzą funkcjonariusze Wydziału do walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu KMP w Olsztynie.
Śledczy podejrzewają, że 34-latek nie działał sam. Trwa ustalanie tożsamości i poszukiwanie kolejnych osób mogących mieć związek z kradzieżami. Śledztwo nadzoruje Prokuratura Rejonowa Olsztyn-Północ w Olsztynie. Decyzją sądu podejrzany spędzi najbliższe trzy miesiące w areszcie. Grozi mu do 10 lat więzienia.

Napisz komentarz
Komentarze