Do włamania doszło 22 października w firmie przy ulicy Aleksandrowskiej w Łodzi. Łączna wartość skradzionych przedmiotów, w tym samochodu, oraz zniszczeń przekroczyła 31 tysięcy złotych.
Podczas analizy nagrań policjanci zwrócili uwagę na swobodę, z jaką włamywacz poruszał się po zakładzie. Wiedział, gdzie znajdują się kamery i jak otworzyć drzwi ewakuacyjne. Śledczy ustalili, że to były pracownik firmy.
Kryminalni zatrzymali 42-latka już następnego dnia w pobliżu jednego z targowisk. Odzyskali również skradzionego seata, którym się poruszał.
Mężczyzna usłyszał zarzut kradzieży z włamaniem. Grozi mu do 10 lat więzienia. Odpowie także za kierowanie samochodem mimo sądowego zakazu. Śledztwo nadzoruje Prokuratura Rejonowa Łódź–Bałuty.

Napisz komentarz
Komentarze