czwartek, 29 października 2026 12:48

Znał kamery i ukryty przycisk. Były pracownik okradł firmowe szafki i odjechał cudzym autem

Znał rozmieszczenie kamer, układ pomieszczeń, a nawet ukryty przycisk otwierający drzwi ewakuacyjne. 42-latek wrócił do firmy, w której kiedyś pracował, i włamał się do szafek pracowniczych. Zabrał między innymi kluczyki do seata, którym odjechał z zakładowego parkingu mimo sądowego zakazu prowadzenia pojazdów.
Znał kamery i ukryty przycisk. Były pracownik okradł firmowe szafki i odjechał cudzym autem
Komenda Miejska Policji w Łodzi

Do włamania doszło 22 października w firmie przy ulicy Aleksandrowskiej w Łodzi. Łączna wartość skradzionych przedmiotów, w tym samochodu, oraz zniszczeń przekroczyła 31 tysięcy złotych.

Podczas analizy nagrań policjanci zwrócili uwagę na swobodę, z jaką włamywacz poruszał się po zakładzie. Wiedział, gdzie znajdują się kamery i jak otworzyć drzwi ewakuacyjne. Śledczy ustalili, że to były pracownik firmy.

Kryminalni zatrzymali 42-latka już następnego dnia w pobliżu jednego z targowisk. Odzyskali również skradzionego seata, którym się poruszał.

Mężczyzna usłyszał zarzut kradzieży z włamaniem. Grozi mu do 10 lat więzienia. Odpowie także za kierowanie samochodem mimo sądowego zakazu. Śledztwo nadzoruje Prokuratura Rejonowa Łódź–Bałuty.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze