O interwencję poprosiła przestraszona ekspedientka. Do sklepu przyszedł nietrzeźwy mężczyzna, który wszczął awanturę, po czym uciekł. Policjanci przejrzeli nagrania z monitoringu. Zobaczyli na nich, jak chowa do plecaka szynkę oraz prezerwatywy. Łączna wartość skradzionych produktów wynosiła około 40 złotych.
Funkcjonariusze zauważyli 39-latka idącego w centrum Białegostoku i go zatrzymali. Badanie trzeźwości wykazało ponad 1,5 promila alkoholu w jego organizmie.
Według białostockiej policji sprawdzenie danych mężczyzny ujawniło, że był poszukiwany do odbycia 12 dni zastępczej kary aresztu, a także w celu ustalenia miejsca pobytu.
Białostoczanin trafił do policyjnej celi. Za kradzież odpowie przed sądem.

Napisz komentarz
Komentarze