Mechanizm oszustwa, w które wplątano seniora, był wyjątkowo perfidny. Wszystko zaczęło się pod koniec lutego, gdy mężczyzna skuszony ofertą inwestycyjną zarejestrował się na jednej z platform. Szybko odezwała się do niego "konsultantka", która profesjonalnym tonem instruowała go o kolejnych krokach. Oszuści zastosowali klasyczną metodę uśpienia czujności. Najpierw poprosili o wpłatę 800 zł. Aby uwiarygodnić legendę o skutecznej strategii, po kilku dniach wypłacili seniorowi 187 zł rzekomego zysku. To wystarczyło, by 90-latek uwierzył, że znalazł żyłę złota.
Zachęcony sukcesem, wpłacił kolejne 5800 zł. Wtedy apetyt przestępców wzrósł. Przekonali mężczyznę, że czas na "poważne granie" na walutach. Aby uniknąć rzekomych kosztów przewalutowania w banku, zaproponowali osobisty odbiór gotówki przez kuriera. Senior zlecił w banku wypłatę oszczędności życia - 120 000 złotych. Na szczęście o swoich planach opowiedział synowi. Ten nie miał wątpliwości: jego ojciec padł ofiarą bezwzględnych naciągaczy. O sprawie natychmiast powiadomiono policjantów z Bielan.
Wywiadowcy i kryminalni przygotowali zasadzkę. Do przekazania saszetki z pieniędzmi miało dojść na jednej z pętli tramwajowych. Gdy na miejscu pojawił się "odbiorca", policjanci wkroczyli do akcji. 35-letni obywatel Ukrainy został zatrzymany w momencie, gdy wyciągał rękę po fortunę seniora. Podczas przeszukania samochodu zatrzymanego, policjanci znaleźli nie tylko obcą walutę, ale również substancje psychotropowe w postaci kartoników LSD. Mężczyzna próbował przekonywać mundurowych, że jest tylko niewinnym kurierem, któremu obiecano 1000 zł za odebranie przesyłki i nie wiedział o żadnym przestępstwie. Śledczy nie dali jednak wiary tym wyjaśnieniom.
35-latek usłyszał już zarzuty oszustwa (na kwotę 5800 zł) oraz usiłowania oszustwa na kwotę 120 000 zł, a także posiadania narkotyków. Na wniosek Prokuratury Rejonowej Warszawa Żoliborz, sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu mężczyzny na dwa miesiące. Za te czyny grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności. Policja po raz kolejny apeluje: nie ma "cudownych inwestycji" w sieci. Jeśli ktoś prosi o przekazanie gotówki kurierowi – to zawsze jest oszustwo.







Napisz komentarz
Komentarze