piątek, 27 marca 2026 20:03

Dyspozytor kolejowy pod wpływem narkotyków wiózł dziecko. Prokurator zawiesił go w obowiązkach

Częstochowscy kryminalni zatrzymali 33-letniego kierowcę, który pod wpływem narkotyków przewoził swoje malutkie dziecko. Mężczyzna, odpowiedzialny zawodowo za bezpieczeństwo na kolei, teraz sam stanie przed sądem. Prokurator podjął już radykalne kroki.
Dyspozytor kolejowy pod wpływem narkotyków wiózł dziecko. Prokurator zawiesił go w obowiązkach
Komenda Miejska Policji w Częstochowie

Do mrożącej krew w żyłach interwencji doszło na ulicy Okulickiego w Częstochowie. Uwagę policjantów zwróciła osobowa Kia, której styl jazdy był niepokojący. Samochód poruszał się całą szerokością jezdni, a kierowca wykonywał nieskoordynowane manewry: raz gwałtownie hamował, by po chwili z impetem przyspieszyć. Kiedy funkcjonariusze zatrzymali auto do kontroli, ich podejrzenia tylko wzrosły. 33-letni kierowca zachowywał się nienaturalnie nerwowo. Najbardziej przerażający był jednak widok na tylnej kanapie, w foteliku znajdowało się 14-miesięczne dziecko.

Choć badanie alkomatem nie wykazało obecności alkoholu, policjanci szybko znaleźli powód dziwnego zachowania mężczyzny. Przy 33-latku zabezpieczono zawiniątko z amfetaminą. Badania krwi przeprowadzone w laboratorium potwierdziły najgorszy scenariusz: częstochowianin prowadził samochód, będąc pod wpływem amfetaminy oraz marihuany. Zatrzymany mężczyzna na co dzień pełnił niezwykle odpowiedzialną funkcję, pracował jako dyspozytor ruchu kolejowego. To zawód, w którym od trzeźwości i koncentracji zależy życie setek pasażerów.

Biorąc pod uwagę charakter popełnionych przestępstw oraz fakt, że 33-latek zawodowo odpowiada za bezpieczeństwo w transporcie, prokurator podjął stanowczą decyzję: mężczyzna został zawieszony w prawie do wykonywania zawodu dyspozytora. Dziecko, które ojciec naraził na ogromne niebezpieczeństwo, zostało przekazane pod opiekę matki. 33-latek usłyszał już zarzuty posiadania substancji psychotropowych, kierowania pojazdem pod wpływem narkotyków i narażenia własnego dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Za te czyny grozi mu teraz kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze