Scenariusz oszustwa był wyjątkowo perfidny. Do kobiety zadzwonił mężczyzna podający się za funkcjonariusza. Poinformował ją, że jej oszczędności są zagrożone, ponieważ nieuczciwi pracownicy banku współpracują z grupą przestępczą i mają duplikat jej karty. Oszust manipulował kobietą tak skutecznie, że uwierzyła w historię o „zabezpieczaniu konta” i wielkiej obławie na bankowców. Zgodnie z instrukcjami, przekazała mu dwie karty płatnicze wraz z kodami PIN. Kiedy zorientowała się, że z jej konta zniknęło ponad 71 tysięcy złotych, było już za późno, karty trafiły w ręce przestępcy.
Sprawą natychmiast zajęli się policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu z warszawskiej Woli. Dzięki żmudnej pracy operacyjnej i dokładnej analizie zebranych śladów, funkcjonariusze ustalili, że sprawca przebywa w Żyrardowie. Wspólnie z policjantami z tamtejszej jednostki, kryminalni zatrzymali 19-letniego obywatela Ukrainy. Młody mężczyzna był kompletnie zaskoczony wizytą mundurowych.
19-latek usłyszał już zarzut oszustwa. Na wniosek Prokuratury Rejonowej Warszawa-Wola, sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące. Za wyłudzenie tak dużej kwoty grozi mu teraz kara nawet 8 lat więzienia. Funkcjonariusze nigdy nie proszą o przekazywanie pieniędzy, kart płatniczych ani haseł! Jeśli słyszysz w słuchawce prośbę o pomoc w „policyjnej operacji finansowej” - rozłącz się! To zawsze jest oszustwo.







Napisz komentarz
Komentarze