wtorek, 12 maja 2026 13:15

31-latek przewrócił się na hulajnodze i uderzył głową o asfalt. W ciężkim stanie trafił do szpitala

Miał ponad promil alkoholu w organizmie i jechał hulajnogą bez kasku. 31-letni mężczyzna stracił panowanie nad jednośladem i z ogromną siłą uderzył głową o asfalt. Do szpitala przetransportował go śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
31-latek przewrócił się na hulajnodze i uderzył głową o asfalt. W ciężkim stanie trafił do szpitala
Policja w Lęborku

Do tego tragicznego w skutkach zdarzenia doszło w piątek po godzinie 21:00 na ulicy Turystycznej w Łebie. Wakacyjny wieczór zakończył się dramatem dla mieszkańca powiatu lęborskiego. Ze wstępnych ustaleń policjantów drogówki wynika, że 31-latek poruszał się hulajnogą elektryczną niezgodnie z przepisami. Jechał drogą, na której dopuszczalna prędkość pojazdów wynosi 50 km/h. W pewnym momencie mężczyzna stracił panowanie nad urządzeniem, przewrócił się i uderzył głową bezpośrednio o twardą nawierzchnię.

Sytuacja była krytyczna. Mężczyzna nie miał założonego kasku, który w tej sytuacji mógł uratować mu zdrowie. Nieprzytomny 31-latek z bardzo poważnymi obrażeniami głowy wymagał natychmiastowej pomocy specjalistycznej. Na miejsce wezwano śmigłowiec LPR, który zabrał go do szpitala. Badania krwi wykazały, że poszkodowany był nietrzeźwy, miał w organizmie ponad promil alkoholu.

Funkcjonariusze obecnie szczegółowo wyjaśniają wszystkie okoliczności tego zdarzenia. Jednocześnie policjanci przypominają: jazda hulajnogą elektryczną pod wpływem alkoholu jest nie tylko wykroczeniem, ale przede wszystkim śmiertelnym zagrożeniem. Brak kasku i upośledzona alkoholem koordynacja to gotowy przepis na tragedię.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze