piątek, 12 czerwca 2026 20:39

Próbował podciąć gardło znajomemu, wcześniej wybił oko 42-latkowi. Recydywista w rękach policji

Sąd podjął decyzję o trzymiesięcznym areszcie dla 51-letniego Roberta G., który w kołobrzeskim parku usiłował zamordować znajomego, zadając mu ciosy nożem. Śledczy połączyli sprawy bezwzględnego recydywisty i przedstawili mu dwa zarzuty, z których pierwszy dotyczy okaleczenia innego mężczyzny w zeszłym roku. Agresor, który działał w warunkach powrotu do przestępstwa, przyznał się jedynie do brutalnego pobicia skutkującego ślepotą ofiary, zaprzeczając jednocześnie próbie zabójstwa. Mężczyźnie grozi teraz kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności.
Próbował podciąć gardło znajomemu, wcześniej wybił oko 42-latkowi. Recydywista w rękach policji
KPP w Kołobrzegu

Do krwawego incydentu doszło w poniedziałek, 8 czerwca 2026 roku, na terenie Parku Dąbrowskiego. Pomiędzy dwoma 51-letnimi mieszkańcami miasta wybuchł gwałtowny konflikt. W pewnym momencie Robert G. wyciągnął nóż i z wyraźnym zamiarem pozbawienia życia zaatakował swojego znajomego. Napastnik zadał mu niebezpieczne ciosy w okolice szyi oraz brzucha. Dzięki natychmiastowej interwencji policjantów Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego, sprawca został zatrzymany na gorącym uczynku tuż po zdarzeniu.

Prokuratura Rejonowa podjęła decyzję o konsolidacji śledztw prowadzonych przeciwko 51-latkowi. Drugi zarzut dotyczy bowiem wydarzeń z 12 listopada 2025 roku. Zgromadzony w tamtej sprawie materiał dowodowy, oparty m.in. na szczegółowych opiniach biegłych z zakresu medycyny sądowej, wykazał potworne skutki agresji podejrzanego. Robert G. uderzył wówczas innego, 42-letniego mężczyznę z tak ogromną siłą, że spowodował u niego stłuczenie i zgniecenie gałki ocznej. Cios ten doprowadził do trwałego kalectwa w postaci ślepoty jednoocznej.

Przesłuchany w prokuraturze Robert G. zaprezentował niejednoznaczną postawę. Przyznał się do zadania ciosu skutkującego utratą wzroku przez 42-latka, jednak kategorycznie zaprzeczył zarzutowi usiłowania zabójstwa z użyciem noża w parku, twierdząc przed śledczymi, że takie zdarzenie w ogóle nie miało miejsca. Linia obrony podejrzanego kłóci się jednak z dowodami zebranymi na miejscu czerwcowego ataku.

Śledczy ustalili, że 51-latek to niebezpieczny recydywista. W przeszłości odbywał już wyroki więzienia za przestępstwa z użyciem przemocy, co drastycznie wpływa na jego obecną sytuację prawną. Z uwagi na wysokie prawdopodobieństwo popełnienia kolejnego ciężkiego przestępstwa, sąd w pełni przychylił się do wniosku prokuratora i odizolował Roberta G. w areszcie śledczym. Za spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i próbę zabójstwa grozi mu wieloletnie więzienie, a prokuratura nie wyklucza żądania dożywocia.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze