środa, 12 sierpnia 2026 11:54
Jemielnica: przerwana wycieczka

Miał zakazy, ale i tak prowadził, bo chciał jechać na wycieczkę. Po zatrzymaniu żona była bardzo niezadowolona

30-latek z gminy Zawadzkie, mimo dwóch dożywotnich zakazów prowadzenia pojazdów, ponownie wsiadł za kierownicę. Volkswagenem wiózł żonę i troje dzieci. Tłumaczył, że chciał dowieźć rodzinę na pociąg do Strzelec Opolskich. Mężczyzna został tymczasowo aresztowany.
Miał zakazy, ale i tak prowadził, bo chciał jechać na wycieczkę. Po zatrzymaniu żona była bardzo niezadowolona

Autor: Komenda Powiatowa Policji w Strzelcach Opolskich

W sobotę, 9 sierpnia, policjanci strzeleckiej drogówki zauważyli volkswagena na terenie gminy Jemielnica. Rozpoznali za kierownicą mężczyznę znanego im z wcześniejszych interwencji i zatrzymali samochód.

Jak informuje Komenda Powiatowa Policji w Strzelcach Opolskich, kierowcą był 30-letni mieszkaniec gminy Zawadzkie. Mężczyzna miał dwa dożywotnie zakazy prowadzenia pojazdów oraz cofnięte uprawnienia. Tym razem był trzeźwy.

W samochodzie znajdowali się jego żona oraz troje dzieci w wieku roku, pięciu i dziewięciu lat. 30-latek wyjaśnił, że rodzina wybierała się na wycieczkę do Wrocławia, a on chciał jedynie dojechać samochodem do Strzelec Opolskich, skąd mieli kontynuować podróż pociągiem.

W czerwcu policjanci dwukrotnie zatrzymywali tego samego mężczyznę podczas jazdy po alkoholu. Za pierwszym razem miał około dwóch promili i przewoził troje dzieci bez wymaganych zabezpieczeń. Podczas kolejnej kontroli badanie wykazało blisko promil.

Jak przekazała strzelecka policja, volkswagen został odholowany, a 30-latek trafił do policyjnej celi. Sąd zdecydował następnie o jego tymczasowym aresztowaniu. Mężczyźnie grozi do pięciu lat pozbawienia wolności.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze