czwartek, 19 marca 2026 12:44

Zapłacił fałszywką w markecie. Myślał, że mu się udało, po kilku tygodniach zjawiła się policja

To miała być szybka transakcja, a skończy się sprawą w sądzie i widmem wieloletniego więzienia. Mieszkaniec Końskich postanowił sprawdzić czujność kasjera, płacąc za zakupy banknotem prezentowym. Choć na papierze widniał wyraźny napis, że nie jest to środek płatniczy, imitacja 200 złotych trafiła do sklepowej kasy. Teraz "oszczędny" klient ma poważne kłopoty.
Zapłacił fałszywką w markecie. Myślał, że mu się udało, po kilku tygodniach zjawiła się policja
archiwum

Do zdarzenia doszło na początku lutego, jednak finał policyjnych działań nastąpił w ostatnich dniach. Kierowniczka jednego ze sklepów w Końskich zgłosiła się do komendy z nietypowym znaleziskiem - banknotem o nominale 200 złotych, który na pierwszy rzut oka wyglądał jak autentyczny, ale po bliższych oględzinach okazał się zwykłym gadżetem. Banknoty typu souvenir są łudząco podobne do prawdziwych pieniędzy pod względem kolorystyki i grafiki. To właśnie zmyliło pracownika sklepu, który przyjął zapłatę od klienta, nie zauważając napisu informującego, że jest to jedynie imitacja przeznaczona do celów edukacyjnych lub gier.

Kryminalni z Końskich rozpoczęli skrupulatne śledztwo. Dzięki zabezpieczonym śladom i pracy operacyjnej szybko ustalili tożsamość nieuczciwego kupca. Okazał się nim 45-letni mieszkaniec miasta. Mężczyzna usłyszał już zarzut oszustwa. Choć same banknoty prezentowe można legalnie kupić w sklepach z upominkami czy w internecie, to wprowadzanie ich do obiegu jako prawdziwych pieniędzy jest przestępstwem.

- Banknoty prezentowe przeznaczone są do zabawy i celów edukacyjnych. Próba płacenia takimi „pieniędzmi” to oszustwo, za które grozi kara nawet do 8 lat pozbawienia wolności - przypominają policjanci.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze