Do zdarzenia doszło kilka dni temu. Funkcjonariusz Wydziału do spraw Profilaktyki Społecznej, Nieletnich i Patologii stał w kolejce do bankomatu, gdy jego uwagę przykuł młody mężczyzna przy urządzeniu. Klient zachowywał się nerwowo i wielokrotnie wypłacał różne kwoty pieniędzy, każdorazowo wprowadzając kody BLIK. Doświadczony policjant od razu wyczuł, że może mieć do czynienia z "odbierakiem" lub osobą biorącą udział w oszustwach finansowych.
Policjant nie zwlekając, powiadomił dyżurnego komendy na Bielanach. Na miejsce błyskawicznie przyjechał umundurowany patrol, który przejął podejrzanego. Intuicja funkcjonariusza po służbie okazała się nieomylna. Przy 19-latku znaleziono pięć kart bankomatowych wystawionych na nazwiska zupełnie obcych osób. To był jednak dopiero początek. Śledczy udali się do mieszkania zatrzymanego, gdzie podczas przeszukania odkryli prawdziwy „magazyn” plastików. Zabezpieczono kolejnych 13 kart płatniczych, którymi nastolatek nie miał prawa rozporządzać. Łącznie policjanci przejęli 18 cudzych kart oraz gotówkę w kwocie 17 300 złotych.
19-latek usłyszał już zarzuty ukrywania cudzych dokumentów, którymi nie miał prawa władać, oraz dokonywania na ich podstawie nielegalnych wypłat na szkodę innych osób. Za ten czyn polskie prawo przewiduje karę do 2 lat pozbawienia wolności. Czynności w tej sprawie prowadzone są pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Warszawa–Żoliborz. Śledczy badają teraz, w jaki sposób młody mężczyzna wszedł w posiadanie tak dużej liczby kart i czy brał udział w szerszym procederze oszustw "na BLIK-a".







Napisz komentarz
Komentarze