sobota, 28 marca 2026 09:49

Przyjechał busem, żeby zdać na prawo jazdy. Egzamin oblał, wpadł podczas powrotu do domu

58-letni mieszkaniec Krotoszyna wykazał się wyjątkową „odwagą” - przyjechał na egzamin na prawo jazdy własnym busem, mimo że kilka miesięcy wcześniej starosta cofnął mu uprawnienia. Egzaminu nie zdał, po czym wsiadł do auta i ruszył w drogę powrotną.
Przyjechał busem, żeby zdać na prawo jazdy. Egzamin oblał, wpadł podczas powrotu do domu
Policja w Miliczu

Do tej niecodziennej interwencji doszło we wtorek, 24 marca, po godzinie 15:00 na ulicy Krotoszyńskiej w Miliczu. Policjanci z ogniwa ruchu drogowego zatrzymali do rutynowej kontroli dostawczego Renault Mastera. Za kierownicą siedział 58-letni mężczyzna. Choć badanie alkomatem wykazało, że był trzeźwy, szybko wyszło na jaw, że to koniec jego podróży w roli kierowcy. Sprawdzenie w policyjnych systemach wykazało, że mieszkaniec Krotoszyna nie powinien w ogóle znajdować się na miejscu kierowcy. Decyzją starosty z grudnia ubiegłego roku jego uprawnienia do kierowania pojazdami zostały cofnięte.

Prawdziwa pikanteria sprawy wyszła na jaw podczas rozmowy z funkcjonariuszami. Okazało się, że 58-latek przyjechał do Milicza specjalnie po to, by w tutejszym ośrodku przystąpić do państwowego egzaminu na prawo jazdy kategorii B. Plan zakładał odzyskanie statusu legalnego kierowcy, ale rzeczywistość brutalnie go zweryfikowała. Mężczyzna egzaminu nie zdał. Porażka w ośrodku egzaminacyjnym nie wpłynęła jednak na jego pewność siebie. Mimo braku dokumentu i świadomości o cofniętych uprawnieniach, 58-latek wsiadł z powrotem do swojego busa i ruszył w stronę domu. Jego rajd nie trwał długo i został przerwany przez milicki patrol. Policjanci uniemożliwili mu dalszą jazdę, a samochód musiał zostać przekazany osobie wskazanej przez 58-latka, która posiadała stosowne uprawnienia.

To, co dla wielu mogłoby wydawać się jedynie wykroczeniem, w polskim prawie jest traktowane jako przestępstwo. Zgodnie z art. 180a Kodeksu karnego, prowadzenie pojazdu mechanicznego wbrew decyzji o cofnięciu uprawnień to poważny czyn. Wobec krnąbrnego 58-latka sąd może orzec karę pozbawienia wolności do 2 lat, a także zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych na okres od roku do nawet 15 lat. Oznacza to, że mieszkaniec Krotoszyna na bardzo długo może pożegnać się z marzeniami o legalnym prowadzeniu jakiegokolwiek samochodu. Sprawa znajdzie swój finał na sali sądowej.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze