Jak informuje policja, do zdarzenia doszło wczoraj około godziny 19.30 w jednej z miejscowości pod Sandomierzem. Nastolatkowie jechali szutrową drogą gminną biegnącą pomiędzy sadami owocowymi. Quadem kierował 14-latek, a pasażerkami były dwie dziewczynki w wieku 13 i 14 lat.
W pewnym momencie chłopiec stracił panowanie nad rozpędzonym pojazdem. Quad zjechał z drogi, uderzył w drzewo, a następnie w betonowy słup.
- Cała trójka może mówić o wyjątkowym szczęściu. Chłopiec trafił do szpitala z obrażeniami niezagrażającymi jego życiu, a w przypadku dziewczynek skończyło się na powierzchownych otarciach – przekazała policja.
Jak informują funkcjonariusze, żaden z uczestników zdarzenia nie miał kasku ochronnego. 14-latek nie posiadał też uprawnień do kierowania takim pojazdem. Dodatkowo quad nie był ubezpieczony i nie miał ważnego przeglądu technicznego.
Sprawa trafi teraz do sądu rodzinnego i nieletnich. 14-latek odpowie między innymi za kierowanie bez uprawnień, spowodowanie kolizji oraz jazdę i przewożenie pasażerów bez kasków.
Konsekwencji może nie uniknąć także 45-letni właściciel pojazdu, który udostępnił quada nastolatkowi. Policja apeluje do rodziców i opiekunów o rozwagę. Udostępnianie pojazdów osobom nieletnim, bez uprawnień i odpowiedniego przygotowania, może skończyć się dramatem.







Napisz komentarz
Komentarze