Wyprzedził na pasach oznakowany radiowóz i uciekał. Tłumaczenie kierowcy zszokowało policjantów
„Przecież nic się nie stało” – tak swoją skrajnie niebezpieczną jazdę podsumował 37-letni kierowca Opla, który w miniony piątek urządził sobie rajd po Jaśle. Mężczyzna najpierw złamał szereg przepisów na oczach policjantów, a następnie zignorował sygnały do zatrzymania. Finał pościgu miał miejsce na ul. Kasprowicza, gdzie drogę zablokował mu drugi radiowóz.
31.03.2026 08:39
1