Przez ostatnie trzy miesiące właściciel jednej z lokalnych firm transportowych zauważył, że z transportów znikają kolejne paczki. Sprawą zajęli się grodziscy kryminalni, którzy dzięki działaniom operacyjnym szybko wytypowali "czarną owcę" w zespole. Okazał się nią 28-letni kierowca. Mężczyzna działał według prostego, choć bezczelnego schematu. Podczas wykonywania usług transportowych regularnie zabierał z ładunku po kilka kartonów z elektroniką. Jego łupem padał sprzęt, na który zawsze jest popyt, takie jak nowoczesne tablety i głośniki, inteligentne odkurzacze czy podzespoły komputerowe, w tym poszukiwane karty graficzne.
Skradzione przedmioty 28-latek wystawiał na sprzedaż w internecie. Właściciel firmy oszacował, że w ciągu zaledwie kwartału nieuczciwy pracownik naraził go na straty rzędu 113 tysięcy złotych. Policjanci zatrzymali 28-latka w jego miejscu pracy. Mężczyzna był kompletnie zaskoczony i szybko przyznał się do winy. To jednak nie był koniec jego problemów. Podczas przeszukania w jego miejscu pobytu funkcjonariusze zabezpieczyli kilka porcji kokainy.
Zatrzymany usłyszał łącznie pięć zarzutów kradzieży oraz zarzut posiadania nielegalnych substancji. Choć za te przestępstwa groziło mu nawet 5 lat więzienia, mężczyzna postanowił współpracować z wymiarem sprawiedliwości. Ostatecznie 28-latek dobrowolnie poddał się karze roku pozbawienia wolności w zawieszeniu. Będzie musiał również wpłacić świadczenie pieniężne i co najważniejsze dla okradzionego przedsiębiorcy w całości naprawić wyrządzoną szkodę, czyli oddać ponad 110 tysięcy złotych.







Napisz komentarz
Komentarze