wtorek, 24 marca 2026 10:19

Ofiara milczała, ale policja nie odpuściła. Nożownik zatrzymany po powrocie z zagranicy

Determinacja policjantów z Myślenic doprowadziła do zatrzymania 27-latka podejrzanego o spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Sprawca, który po brutalnym ataku uciekł za granicę, został namierzony i obezwładniony tuż po powrocie do Polski. Sukces jest tym większy, że śledczy musieli pracować przy całkowitym braku współpracy ze strony samej ofiary.
Ofiara milczała, ale policja nie odpuściła. Nożownik zatrzymany po powrocie z zagranicy
KPP Myślenice

Sprawa swój początek miała 28 lutego bieżącego roku. Wówczas personel medyczny myślenickiego szpitala zaalarmował mundurowych o przyjęciu 30-letniego pacjenta z głębokimi ranami ciętymi. Choć obrażenia jasno wskazywały na udział osób trzecich, ranny mężczyzna uparcie twierdził, że doszło do nieszczęśliwego wypadku. Kryminalni nie dali wiary tej wersji i natychmiast rozpoczęli własne dochodzenie.

Policyjny nos nie zawiódł funkcjonariuszy. Skrupulatna analiza informacji doprowadziła ich pod jeden z adresów w powiecie myślenickim. To właśnie tam, na klatce schodowej, technicy kryminalistyki ujawnili ślady krwi, które stały się kluczowym dowodem w sprawie. Przebieg ataku ostatecznie potwierdziły nagrania z monitoringu, które pozwoliły śledczym odtworzyć sekunda po sekundzie brutalne zajście.

Jako sprawcę wytypowano 27-letniego mieszkańca regionu. Mężczyzna, czując na plecach oddech policji, postanowił jednak opuścić kraj, licząc na to, że za granicą uniknie odpowiedzialności. Myśleniccy kryminalni nie przerwali jednak działań i cierpliwie monitorowali każdy ruch poszukiwanego.

Przełom nastąpił 19 marca, kiedy policjanci ustalili, że 27-latek wrócił do Polski i zameldował się w jednym z hosteli na terenie Krakowa. Funkcjonariusze nie zwlekali ani chwili. Już następnego dnia rano pojawili się w stolicy Małopolski, kompletnie zaskakując poszukiwanego. Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do komendy w Myślenicach.

Zebrany materiał dowodowy był na tyle mocny, że prokurator przedstawił zatrzymanemu zarzut spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Zgodnie z Kodeksem karnym, za to przestępstwo grozi mu kara od 3 do nawet 20 lat więzienia. Decyzją sądu z 21 marca, 27-latek najbliższe trzy miesiące spędzi w tymczasowym areszcie.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze